sobota, 16 stycznia 2016

Rozdział 5. " You were my rock and now you ain't there.."

~Natalia
Obudziłam się cos po 8. Ubrałam się i położyłam na łóżku.

Charlie wczoraj wyszedł szybko. Chociaż w sumie możliwe,że on nie wyszedł szybko,tylko dla mnie to było za krótko. Był u mnie niedługo,a mimo to wydaje mi się jakbyśmy znali się kupę lat. Naprawdę,jest bardzo kochaną osobą. Trudno mi to powiedzieć,ale chyba się w nim zakochałam...

~Charlie
Natalia jest bardzo...niesamowita? Tak,to chyba najlepsze określenie. Jest taka inna od zwyczajnych dziewczyn. Ale nie wiem czy ona do mnie czuje to samo.. Wydaje mi się,że to wszystko jest za szybko. Nie można zakochać się w kimś w jeden dzień. To chyba nie możliwe.. Może zaproszę ją dzisiaj do kina? Nie.. A co jeśli odmówi? Ale może ona też ma ochotę wyjść? Dobra,Charlie,przestań gadać i zacznij działać. Wybrałem jej numer:
-Halo - odebrała - Charlie?
-Tak,to chyba ja ahahah - zaśmiałem się.
-No to cześć chyba Charlie - jej śmiech,cudowny..
-Miałabyś ochotę pójść ze mną dzisiaj do kina?- wypaliłem prosto z mostu.
-Pewnie. O której godzinie?
-No nie wiem,może koło 20?
-Jasne,będę gotowa.
-Okej,to cześć. - pożegnałem się.
Byłem z siebie dumny.Zaprosiłem ją na randkę. Yeah!

~Natalia
Po telefonie od Charlie'go zastanawiałam się czy to randka,czy po prostu nie ma z kim iść do kina. Stwierdziłam,że to raczej to drugie,ale mimo to ubiorę się elegancko.Tak na wszelki wypadek.
Poszłam do Niny. Siedziała sama w pokoju,słuchała muzyki i przeglądała różne rzeczy na portalach społecznościowych.Nawet mnie nie zauważyła. Chwila,chwila. Czy ona płakała?

~Nina
Wstałam o 9. Poszłam po prysznic i ubrałam się.

Postanowiłam sprawdzić facebooka,twittera,snapchat'a i instagram'a. Zdziwiło mnie dużo hashtagów typu #NinaLeaveLeo (#NinaZostawLeo,po polsku) w wielu językach. W pierwszej chwili nie wiedziałam,że chodzi o mnie. Przecież jest wiele Nin na świecie,czemu akurat miałoby o mnie chodzić? Weszłam na facebooka. Milion wiadomości. Weszłam w pierwsze 3.

1)Zostaw naszego Leo! Czy ty myślisz,że jak się z nim przyjaźnisz jesteś fajna? Nie,nie jesteś! Lecisz tylko na jego kasę i nic więcej! Tępa lalusia!

2) Hahahahahaha,Leo nigdy nie będzie twój. Pogódź się z tym.. Nie dorastasz mu nawet do pięt,kochanie :* 

3)Daj sobie spokój,misiaczku. Nigdy nie będziecie razem.Nie pozwolimy na to. O nie.. Besos skarbie :** 

Nie mogłam dalej czytać.Miałam dość.. Czemu one mnie tak nienawidzą? Chyba mam prawo przyjaźnić się z kim kurwa chce! A może one mają rację? Rozpłakałam się. Nie wiedziałam,co mam robić. Tamta dziewczyna z kawiarni nastawiła wszystkich przeciwko mnie! Postanowiłam,że usunę facebooka i resztę tych głupich portali.Gdybym nie miała na nich konta,nigdy by mnie nie obraził i nie cierpiałabym. Ale już po fakcie. Ale,skąd one wiedzą jak się nazywam? Weszłam w profil Leo.
"Z księżniczką <3 " A pod tym nasze zdjęcie.. No nie. Leo,musiałeś? Naprawdę? Leo jest moim przyjacielem,ale chyba muszę zakończyć te przyjaźń.Nie chcę się narażać na hejty.Po prostu mam już dosyć.. Rozpłakałam się na dobre. Ja nie mogę tak żyć..  Zauważyłam Natalię,ale udałam,że jej nie widzę. Nie mam zamiaru znowu jej się zwierzać.

~Natalia
Usiadłam na jej łóżku.
-Nina,wszystko ok?
-Tak. Możesz już iść?
-Nie wyglądasz jakby było ok. Powiedz co się stało..
-Boli mnie brzuch i tyle. Zostaw mnie,chcę zostać sama.
-No dobra,ale jak coś to wiesz gdzie mnie szukać. Dzisiaj o 20 idziemy z Charliem do kina.
I wyszłam. Wiem,że nie boli jej brzuch. Stało się coś poważniejszego,ale nie będę wnikać. Jakby chciała,to by powiedziała.

~Leo
Jak zawsze po przebudzeniu sprawdziłem newsy. Było dużo komentarzy pod zdjęciem moim i Niny,które dodałem wczoraj. Nie były to miłe rzeczy ze strony Bambinos. O cholera,jeżeli Nina to widziała,pewnie jest załamana.Boże,po co ja wstawiłem te zdjęcie? Dobra,Leo. Ogarnij się.Na pewno tego nie widziała. Może jeszcze śpi. Usunąłem te zdjęcie tak na wszelki wypadek i poszedłem na śniadanie.

~Nina
Przecież ja nie mogę zakończyć tej przyjaźni.. Jest dla mnie bardzo ważny.. Ale nie chce się narażać na te hejty i nie chce narażać Leo na kłopoty. Najlepiej byłoby chyba gdybym znikła. Pod poduszką zawsze trzymałam żyletkę.. Nie,nie mogę tego zrobić.Leo nie byłby zadowolony.. Ale przecież ja i tak nie liczę się dla niego.Jestem tylko zwyczajną fanką.. Nie chcę się zabijać,ale kilka kresek nie zaszkodzi. Pierwsza kreska.Druga.Trzecia.. Chyba za mocno. Po chwili zaczęłam odpływać. Może to  dobrze? Wprawdzie nie chciałam popełniać samobójstwa,ale trudno. Każdemu będzie łatwiej.

~Natalia
Mam nadzieję,że nie stało się nic poważnego. Niny nie ma jeszcze na dole. Ale i tak nie dowiem się od niej co się stało. Pójdę do Leo. On na pewno wie,przecież jest jej przyjaciele. Wykonałam szybki telefon:
-Halo.. Natalia? -odebrał
-Tak,to ja.. Mogłabym wpaść?
-Tak,pewnie. Cos się stało?
-Nie. To znaczy tak. Wszystko opowiem ci jak przyjdę.
-Okej,czekam.

~Leo
No nie powiem. Zaniepokoił mnie trochę telefon od Natki. Nie dzwoniła nigdy tak spontanicznie. Miałem wrażenie,że coś się stało. Po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi.Wpusciłem dziewczynę do środka.
-Cześć,Leo
-No hej,co tam?
-Może usiądziemy?
-Tak,pewnie. Powiesz mi o co chodzi?
-No własnie ja nie wiem.Nina rano płakała,nie chciała ze mną rozmawiać.. Nigdy tak nie robi.Musiało stać się coś poważnego,skoro nawet ze mną nie chcę o tym rozmawiać.. Wiesz coś o tym? Tylko błagam nie kłam,to poważna sprawa..
-O KURWA MAĆ
-Co się stało Leo?
-Czyli jednak to zauważyła.. No nie!
-Powiesz mi o co do jasnej cholery chodzi?!
-Wczoraj dodałem zdjęcie na facebook'a z Niną a pod tym zdjęciem było multum komentarzy.Były one negatywne,typu że ma mnie zostawić,dać sobie spokój itp. Miałem nadzieję,że tego nie zauważy.
-Leo,to nie twoja mina.Ale lepiej jedźmy do mnie.Ona źle reaguje na hejty.Mam nadzieję,że nic sobe nie zrobiła.. LEO! ONA MA POD PODUSZKĄ ŻYLETKĘ!
-CO KURWA?
-Mam nadzieję,że jej nie użyła!
Pobiegliśmy szybko na autobus. Jezu,żeby ona tylko sobie nic nie zrobiła.. Nie przeżyję tego.. Ja ją chyba kocham.. Wysiedlimy i szybko pobiegliśmy na górę. Wbiegłem do jej pokoju.Na podłodze było pełno krwi a ona leżała bez ruchu na łóżku. Zamarłem. Ukląkłem przy niej.
Nina! Nie rób mi tego! Błagam cię! Ja cię kocham! Nina! Obudź się! No błagam! - rozpłakałem się na cały głos.Spojrzałem na Natalię. Była cała zapłakana.Zadzwoniła po karetkę.

~Natalka
Zadzwoniłam jak najszybciej po karetkę.Miejmy nadzieję,że nie jest jeszcze za późno.Nie może być. Po prostu nie. Spojrzałam na Leo.Był cały zapłakany. Nie mogę na to patrzeć.. Nina?Czemu ona to nam zrobiła? Po chwili nadjechała karetka. Leo powiedział,że przyjedzie z mamą,a ja wsiadłam razem z nią do karetki i pojechałyśmy do szpitala. Modliłam się w duchu,że ona przeżyję.Nie może mnie zostawić. I Leo tym bardziej..
_________________________________________________________________________________
Hejka wszystkim! Jak u was? U mnie bywało gorzej. Zaczęły mi się ferie.. Ale jest jeden problem,mianowicie bloga,które męczy mnie już od tygodnia... Pod ostatnim rozdziałem był tylko jeden komentarz.. (od mojej cudownej Alice,pozdrawiam cię skarbie :*) Jeżeli mnie czytacie i chcecie,żebym kontynuowała dalej te moje wypociny,to zostawcie w komentarzu chociaż kropkę.Będę wtedy wiedzieć,czy ktokolwiek to czyta :')) Proszę,chociaż jedna kropka.. Jeżeli możecie,to wyraźcie swoją opinię w komentarzu:)) Rozdał był pisany spontanicznie,ale powiem wam,że jestem z niego zadowolona co rzadko mi się zdarza. Dziękuję Alicji za motywacje i Julce,która cały czas mnie wspiera.. (zdrowiej skarbie :c ) 
Tutaj macie aska to jakichkolwiek pytań :) Kolejny rozdział pojawi się w poniedziałek-wtorek.. No chyba,że nie będzie żadnych komentarzy,to wtedy napiszę jakis szybki epilog i po sprawie ! :') Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i dziękuję za 1000 wyświetleń,to wiele dla mnie znaczy :) 
ASK DLA WAS KLIKNIJ! :'))

5 komentarzy:

  1. Ty pustaku ty mój!Chyba oszalałaś że skończysz tak szybko to wspaniałe opowiadanie!Nie pozwole ci na to!Rozdział jest naprawdę mega zajebiasty *-*.I wiedz że jak coś stanie się Ninie to mnie po pamiętasz skarbie^^.Nie martw sie ilością komentarzy bo na początku zawsze tak jest ;).Promuj się na innych blogach które czytasz :).Jak byś chciała to mogę ci pomóc się wybić.Jak będę pisała następny rozdział to mogę wspomnieć o twoim blogu :D
    Pozdro I weny życzę~alice;*
    WIERNA CZYTELNICZKA :***
    Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Czekam na next 8)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na next 👌

    OdpowiedzUsuń
  4. Supi rozdział. Czekam na next ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń