~Natalia
Pobrali mi krew,jestem już po wszystkim.Charlie,Leo,Julka i moja mama siedzą nadal przed salą Niny.Lekarz powiedział,że już się polepszyło.Jeszcze tylko moja krew i wszystko wróci do normy. Jestem bardzo zadowolona.I dumna przede wszystkim.
~Nina
Jestem z siebie zadowolona.Chcę żyć na 100%,ale nadal zastanawiam się czy naprawdę tego chcę.Chociaż w sumie co mi szkodzi.I tak już dużo wycierpiałam,dam radę więcej.Ale mam nadzieję,że te hejterki dadzą sobie spokój.Bo naprawdę to nie jest miłe.Zastanawiam się w sumie sama,czemu chciałam odejść z tego awista.Byłabym cholerną egoistką zostawiając innych,a sama sobie odejść.Nie zostawię tego tak,o nie.
~Leo
Nasza Nina niedługo do nas wróci.To chyba najlepsze co dzisiaj usłyszałem. Siedzieliśmy sobie tak wszyscy przed jej salą,kiedy wyszedł z niej lekarz:
-Mam bardzo dobre wieści.Stan pacjentki znacznie się poprawił.Teraz wystarczy tylko podać krew i mamy pewność,że będzie już dobrze. Na razie jedna osoba może tam wejść.Ona wprawdzie nie obudziła się,ale jak będziecie do niej mówić,to ona będzie to słyszeć.
-Mogę wejść ja?- zapytałem
-Pewnie,idź. - odpowiedziała mi Natalia.
Wszedłem powoli do sali,w której leżała moja dziewczyna.Usiadłem obok niej i złapałem jej rękę.
-Hej kochanie.Niedługo do nas wrócisz,wiesz?Wiem,że mnie słyszysz.Kocham cię najmocniej na świecie.Wszyscy cię kochamy.Nie wiesz jaki jestem szczęśliwy.Te kilka dni dały mi tyle do myślenia,wiesz? Uświadomiłem sobie,że kocham cię tak na poważnie.Naprawdę.Nie wiem co zrobiłbym teraz bez ciebie.Codziennie rano wstaję z myślą tylko o tobie.Jesteś dla mnie teraz najważniejsza,Wiem,że poprzedni chłopak cię zranił..Natalia mi o nim opowiadała.Nie martw się już nim.To był dupek.Ja ci tego nie zrobię nigdy.Obiecuję.Już od pierwszego spojrzenia się w tobie zakochałem.To był impuls.Teraz żyję tylko dla ciebie.Zawsze będę dla ciebie.Bedę twoim księciem,będzie idealnie,zobaczysz.Ty będziesz moją księżniczką.Tylko obudź się,proszę.Zrób to dla mnie.Wiem,że słyszysz każde moje słowo,ale nie możesz mi odpowiedzieć.Kocham cię.
Po tych słowach wyszedłem z jej sali i skierowałem się na korytarz.Siedzieli tam Natalia,Charlie,Julka i mama Niny.Postanowiłem,że pójdę do domu.Muszę się odświeżyć i przebrać. Tak jak postanowiłem,tak zrobiłem.
~Charlie
Nadal widzę,że Natalia traktuje mnie z dystansem.Z jednej strony ją rozumiem,ale z drugiej chcę żeby mi zaufała.Nie zranię jej tak jak jej poprzedni chłopak.Ja jestem inny. Nie lecę od laski do laski jak pies.Jak kocham,to kocham szczerze.Ale trudno,dam jej czas.Taka dziewczyna zasługuję na najlepsze.Muszę to zrozumieć.
~Natalia
Chyba muszę pojechać do domu.Przespać się,przebrać i przede wszystkim wykąpać:
-Charlie,jadę do domu.Jedziesz ze mną?
-Tak,jasne.Pewnie.-powiedział smutny.
-Czemu jesteś smutny?Zrobiłam coś nie tak?
-Niee,ty nie.Po prostu boję się,że ty nigdy mi nie zaufasz.Boję się,że zawsze będziesz miała do mnie można powiedzieć uraz.Wiem,że teraz dużo przypomina ci o twoim byłym,ale zrozum.Ja nigdy cię nie zostawię,ani nie zranię.Kocham cię najbardziej na świecie.Oczywiście jeżeli nie jesteś jeszcze gotowa na nowy związek,to okej.Ja zrozumiem.Dla ciebie mogę czekać tyle ile będziesz potrzebowała,bo zasługujesz na to.
Nic nie powiedziałam tylko bez zastanowienie wtuliłam się w niego.:
-Charlie,ja ciebie też kocham.Ufam ci i jesteśmy razem.Nie potrzebuje już więcej czasu.Kocham cię najmocniej.A teraz chodź.
-Okey,zadzwonię po taksówkę i możemy jechać.
~kilka minut później~
Taksówka już podjechała. Wzięliśmy swoje cztery litery i wsiedliśmy do samochodu.Zapłaciliśmy taksówkarzowi i poszliśmy do mojego domu.
-Rozgość się.Ja idę na górę się wykąpać i przebrać.Czekaj tu.Włącz sobie co w telewizji,albo nie wiem posprzątaj hahah
-Nie będę robił za sprzątaczkę.-oburzył się ze śmiechem
-No dobra to zrób mi coś do jedzenia.
-Okay,będę na górze.Postaraj się nic nie zepsuć ani nie spalić. I pobiegłam do swojego pokoju.Wzięłam ciuchy i poszłam pod prysznic.
Po skończonej kąpieli zeszłam gotowa na dół:
Charlie zrobił tosty.Nie wysilił się za bardzo,ale dobra.Ważne,że się starał.
-Ładnie pachnie.
-Dzięki,starałem się.-podał mi posiłek i poszliśmy przed telewizor.Film był ciekawy,ale byłam tak zmęczona,że nawet nie zauważyłam jak zasnęłam w ramionach Charlie'go.
~Nina
Słyszałam każde słowo Leo.Bardzo chcę się obudzić,ale nie umiem.Po prostu za każdym razem jak próbuje to mi się nie udaje.Leo mówił,że niedługo do nich wrócę.Cieszę się,że nie muszę się już męczyć w próbowanie obudzić się.Pewnie mi pomogą.Ciekawe jak tam Julka.Wiem,że jest tu w szpitalu bo czasami słyszę jej głos. Kocham ich wszystkich.
~Leo
Zajechałem pod dom.Pierwsze co zrobiłem,to poszedłem pod prysznic.Po skończonej czynności poszedłem coś zjeść,a przed tym przebrać się oczywiście.Mama była w pracy,więc zrobiłem sobie tortille.Zjadłem i położyłem się na kanapie.Musimy z Niną nadrobić wszystko co przegapiła.Długo jej nie ma. Chociaż w sumie dla nas to długo,a tak naprawdę minęły około 2 tygodnie.Tęsknię za nią,chociaż nie spędziliśmy ze sobą tyle czasu.Mam w głowie cały czas tylko to jak lekarz powiedział,że będą robić wszystko,żeby przeżyła i jej bladą twarz.Dobra,Leo skończ już o tym mysleć.Wszystko jest dobrze i niedługo wróci do normy.Z tą myślą zasnąłem.
_______________________________________________________________________________
Dzień dobry/Dobry wieczór skarby <3
Rozdział może dosyć krótki.Tak wiem,ciągle obiecuję że kolejny będzie dłuższy.Przepraszam was z całego serca.Mam teraz trochę problemów ze sobą.W poniedziałek miałam urodziny,miałam zamiar napisać wtedy rozdział,ale najzwyczajniej nie miałam jakoś weny. Chciałam podziękować za prawie 2000 wyświetleń.To jest naprawdę wielka liczba (przynajmniej dla mnie). Chciałam was również zaprosić na moje drugie opowiadanie,które będzie na wattpadzie.Ale tego bloga nie zaniedbam na pewno.Ten rozdział nasunął mi pełno pomysłów,więc nie martwcie się.Na najbliższe rozdziały mam już plany.
Jeżeli chciałby ktoś chciał się ze mną skontaktować to zapraszam na aska.Podam tam mojego facebook'a czy co tam będziecie chcieli.
Link do opowiadania na wattpadzie będzie w następnym rozdziale,ponieważ jeszcze go nie zaczęłam i w ogóle. Im więcej komentarzy tym rozdziały będą dłuższe i szybciej wstawiane:'))
Ja się z wami żegnam i życzę miłej nocy/dnia/wieczora/szkoły zależnie od tego jaka u was pora XD
Pozdrawiam Alicję,Martynę,Oliwię,Martę,Wiktorie,Wiktorie,Wiktorie (tak,3 Wiktorie nie pomyliłam się XD) ,Agatę,Julkę,Roksanę,Szymona,Olę,Patrycję,Zuzię,Ewelinę i Gosię.
Oraz wszystkie Bambinos i wszystkich czytelników.Męczyłam się z tym rozdziałem 2 godziny,w dodatku mega boli mnie brzuch i wymiotuję także zobaczcie jak się poswięcam :'))
ASK ZAPRASZAM
CUDOWNA PIOSENKA POLECAM
Do następnego skarby!!
~Wasza Zuza <3

Oj kochanie^^.Rozdział mega wyszedł *-*.Jeśli źle się czujesz to nie poświęcaj się tak :).Nie warto się męczyć słonce :*.Czekam na dalsze rozwinięcie sprawy ;).Czekam aż Nina w końcu się obudzi!Nie mogę się doczekac tego rozdziału :D!
OdpowiedzUsuńPozdro kochanie~twoja Alice :***