~Nina
Gotowa zeszłam na dół. Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi. To był Leo. Złapałam szybko torebkę i poszliśmy.
~Leo
W domu mi się nudziło. Wpadłem na pomysł,żeby wziąć Ninę do skateparku. Napisałem jej szybkiego sms'a. Zgodziła się. Ubrałem się i poszedłem jeszcze do Charlie'go. Pogadaliśmy trochę i stwierdziłem,że muszę już iść. Zadzwoniłem do drzwi,otworzyła je Nina i poszliśmy.
~Nina
Denerwowałam się trochę tym spotkaniem,tym bardziej,że nie umiem jeździć na deskorolce. Leo chyba to zauważył:
-Co jest? - zapytał
-Emm...No nic. A co ma być?
-No nie wiem,wydajesz się taka zdenerwowana.
-Bo..ja nie umiem jeździć na desce!-powiedziałam rozżalona
-Spokojnie,przecież cię nauczę - zaśmiał się.
-No dobra - odparłam
-Ok,już jesteśmy. - powiedział nagle mój towarzysz.
Poszłam na najniższą rampę razem z Leondre. Bałam się jak cholera tego,że za chwilę spadnę. Ale Leo trzymał mnie bardzo mocno,więc moje obawy ucichły.
-Okej,teraz ta noga do przodu,tamta do tyłu. Tą z przodu się odepchnij,potem obie nogi połóż na desce - wytłumaczył
-Nie wiem,czy to dobry pomysł... - byłam przerażona.
-Dasz radę,wierzę w ciebie.
-No dobra,raz się żyję,.. - i pojechałam. Nie zdążyłam jeszcze zrobić tego wszystkiego co tłumaczył Leo,a już bym się prawie wywaliła. Na szczęście chłopak szedł cały czas obok mnie,tym samym mnie trzymając.
-Okay,może chodźmy na herbatę? Dokończymy naszą naukę kiedy indziej hahaha - zaśmialiśmy się.
-To dobry pomysł. Chodźmy do tej kawiarni naprzeciwko. Jest najbliżej.
~kilka minut później~
Siedzimy już na swoich miejscach i pijemy gorącą herbatę. (to co,że na dworze jest +20 stopni) Nagle do Leo podeszło kilka fanek. Robiły sobie z nim zdjęcie,autograf itp. Jedna z nich podeszła do mnie:
-Co ty sobie w ogóle wyobrażasz? Leo jest nasz i nie masz prawa z nim być. - odparła z fałszywym uśmiechem.
-Emm,ja z nim nie jestem.Pijemy tylko herbatę. - powiedziałam zmieszana.
-Nie waż się go nawet dotknąć,bo pożałujesz,szmato - syknęła.
W tym momencie nie wytrzymałam. Zawsze byłam wrażliwa na obrażanie mnie ze strony innych. Położyłam pieniądze na stoliku i pobiegłam z płaczem do domu. Wbiegłam szybko po schodach i zamknęłam się w swoim pokoju.Po chwili ktoś pukał. Usłyszałam,że to Natalia. Otworzyłam jej. Wiem,że mogę jej ufać jak nikomu na świecie. To moja siostra. Jest jeszcze Julka,ale nie chcę jej martwić. Niech te dni spędzi ze spokojem,z rodziną.
-Hej Nina.. Co się stało?
-Cześć.. Szkoda gadać. - przytuliłam się do niej.
-Mów o co chodzi.
-No bo ten.. Byłam z Leo w skateparku. Było fajnie,poza tym,że prawie się wywaliłam. Siedzieliśmy tam może z godzinę,aż on stwierdził,że pójdziemy na herbatę. Poszliśmy do tej kawiarni na rogu. Gdy już tam byliśmy,do Leo podeszło kilka fanek. Nie przejęłam się tym zbytnio,ale podeszła do mnie też jedna z fanek. Powiedziała,że mam odwalić się od Leo,że on jest ich i że pożałuje.. - powiedziałam ledwo powstrzymując płacz.
-Słuchaj.. Zawsze trafią się takie fanki,które będą zazdrosne o każdą koleżankę swojego idola. Nie możesz przejmować się tak opinią innych.. A poza tym,ile ona miała lat?
-No nie wiem,może z 13.
-No własnie! Nie masz się czego bać! Co może ci zrobić trzynastolatka?
-Ale ona mówiła to z takim..znienawidzeniem..
-Głowa do góry. Ona nawet nie wie jak się nazywasz ,skarbie.
-Dziękuję Nati,na ciebie zawsze mogę liczyć.
-Nie masz za co,wiesz co ja muszę już lecieć,bo za chwilę ma przyjść pani Victoria i pani Karen. Trzymaj się i nie płacz więcej.
-Okej,pa..
Nie wiedziałam co mam o tym wszystkim myśleć. Ta fanka.. Może to dziwnie zabrzmi,ale boję się jej.Niby zwykła trzynastolatka,ale wiem do czego zdolne są nawet takie trzynastolatki. Ciekawe co robi Leo.Pewnie nawet nie zauważył,że wyszłam. Jestem tylko zwyczajną fanką,a oczekuję nie wiem czego. Chyba najlepiej będzie,jeżeli dam mu spokój. To będzie dobre i dla mnie i dla niego. Mnie nie będą nienawidzić jego fanki,a on nie będzie musiał pokazywać się z taką jak ja.
~Leo
Skończyłem rozdawać autografy i robić zdjęcia. Chciałem wrócić do Niny,ale zauważyłem,że jej już nie było. Zauważyłem,że zostawiła pieniądze na stoliku. Nie musiała,ale trudno. Pewnie znudziło ją czekanie na mnie. Usiadłem jeszcze na chwilę przy stoliku. Po chwili przysiadła się jakaś blondynka
-Szukasz tej dziewczyny,co tu siedziała?
-Tak,a widziałaś ją może?
-No tak,wybiegła stąd z płaczem jakieś pół godziny temu.
-Okej,dziękuje.
O cholera. Nina wybiegła stąd z płaczem. Co się mogło stać? I gdzie ona jest? Mam nadzieję,że jest w domu. Nie wiem co się stało,ale wiem,że muszę to jak najszybciej załatwić. Poszedłem do jej domu.
~Nina
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stał Leo. O kurde,a ja miałam rozmazany makijaż i byłam cała zapłakana.. A zresztą mam to gdzieś. Może się zniechęci i sam nie będzie chciał się ze mną widywać.
-Cześć..Mogę wejść?
-Tak,jasne. Chodź na górę..
Weszliśmy do mojego pokoju.
-Co się stało,że płakałaś?
-Nic takiego. Sprawy rodzinne.- nie chciałam mu mówić,ale chyba będę do tego zmuszona,bo nie odpuszczał.
-Sprawy rodzinne,dlatego wybiegłaś z płaczem z kawiarni? Proszę cię,nie kłam. Możesz mi wszystko powiedzieć. - objął mnie.
-Bo.. Gdy ty poszedłeś do fanek,to jedna z nich podeszła do mnie i powiedziała,że mam się od ciebie odwalić,że jesteś tylko jej i że jestem szmatą. - nie dałam rady,mocniej się w niego wtuliłam i zaczęłam płakać. Co ja poradzę na to,że tak przejmuje się opinią innych i nie umiem mieć wyjebane na obrażanie mnie?
-Wiesz.. Niektóre Bambinos są takie zazdrosne,że jak widzą mnie z jakąkolwiek dziewczyną,od razu ją hejtują i w ogóle.. Przepraszam cię za nie.
-Nie przepraszaj.Przyzwyczaiłam się,że każdy mnie obraża,przezywa i że jestem ta najgorsza.
-Nie mów tak. Jesteś najlepszą osobą,jaką poznałem i nikt nie ma prawa cię obrażać,czy wyzywać.
-To miłe,że tak mówisz,ale niestety to nie prawda.
-Prawda.Może idziemy do kina? Wyluzujesz się i w ogóle.
-Okej,ale tak jak teraz nie pójdę.Wyglądam jak potwór..
-Nie prawda. Jesteś piękna nawet w rozmazanym makijażu.
-Nie jestem.Dobra,idę się przebrać a ty tu czekaj.
~Nina
Postawiłam na wygodę.
Wyszłam z łazienki i poszliśmy do kina.
-Na co idziemy? -zapytałam
-Może "Annabelle 2"
-Przecież to jest horror!
-Nie bój się,będę tam z tobą.
-Łatwo ci mówić. Ale niech ci będzie..
Usiedliśmy w sali kinowej i zaczął się film.
~Leo
Oglądaliśmy film. Widziałem,że Nina się bała. Przytuliłem ją. Jej włosy tak pięknie pachniały.Ona pięknie pachniała... Leo,przestań debilu -skarciłem się w myślach. Film się skończył. Było dosyć późno.Postanowiłem,że odprowadzę Nina do domu.
~Nina
Strasznie się bałam,ale Leo w połowie filmu mnie przytulił,więc nie bałam się aż tak bardzo. Potem razem poszliśmy do domu. Było trochę chłodno,a ja na sobie miałam tylko cienki sweterek. Brawo Nina,brawo
-Zimno ci? - zapytał Leondre
-Aż tak bardzo widać?
-Trzęsiesz się - zaśmiał się i oddał mi swoją bluzę. -Cieplej?
-I to jak. A tobie nie będzie zimno?
-Niee.
Dochodziliśmy do domu.
-Wejdziesz jeszcze na chwilę? -zapytałam
-No w sumie.. tak w domu będę się nudził,a u ciebie jest moja i Charlie'go mama.
-Myślisz,że Charlie też jest?
-Pewnie tak.
Weszliśmy do domu.Przywitałam się ze wszystkimi i poszłam na górę. Z pokoju Natalii dochodziły czyjeś głosy. Weszłam tam,a na łóżku siedziała Natalia. Z Charlie'm.
-Jezu! Charlie Lenehan!
-Bambino? - spytał
-Tak! Co porabiacie?
-A nic,siedzimy i gadamy. - powiedziała Natalia.
-Oki,to ja nie przeszkadzam. Idę do Leo
-Pa - odpowiedzieli razem.
Na moim łóżku leżał Leo i pisał coś na telefonie.
-Miękkie mam łóżko co nie?
-I to jak hahaha
-Znajdzie się miejsce dla mnie?
-Jasne - przesunął się.
Położyłam się obok niego i zaczęłam myśleć. Jakie ja mam szczęście. Przyjaźnie się z Leondre Devries'em i znam Charlie'go Lenehana. W dodatku są oni w moim domu i jeden z nich leży na moim łóżku w moim pokoju. To jest jakiś sen. Naprawdę.
-O czym myślisz? - wyrwał mnie z przemyśleń mój towarzysz.
-Czy my jesteśmy przyjaciółmi? - zapytałam
-No pewnie,a czemu pytasz?
-Tak jakoś haha
Przytuliłam się do niego a on tylko się uśmiechnął. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam w jego ramionach.
~Leo
Nina zasnęła. Zdziwiło mnie jej pytanie. Przecież wiadomo,że jestesmy przyjaciółmi. Powoli odsunąłem się od dziewczyny,żeby jej nie obudzić. Niestety nie udało mi się to:
-Leo? Idziesz już?
-Tak,mama mnie wołała..
-Okej.. Dobranoc
-Dobranoc księżniczko.Pocałowałem ją w policzek.
~Nina
Leo jak wychodził powiedział do mnie "księżniczko" i pocałował w policzek. To było mega słodkie. Poszłam się wykąpać i ubrać w piżamę
Po chwili już spałam.
____________________________________________________________________________
Nie wiem,czy ten rozdział jest okej.Nie wyszedł mi taki jaki chciałam.
Mam nadzieję,że się podoba.Koniecznie wyraźcie swoją opinię w komentarzu. Jeżeli macie jakieś pytania,to piszcie na asku:)) ASK KLIKNIJ!
A i jesli chcecie powiadomienia o rozdziałach to napiszcie mi na asku,a ja będę wam wysyłać:) Miłego dnia!! <3
Dziękuję za 600 wyświetleń!


Jezu jakie emocje ♡!Mega słodki ten rozdział *-*.Szkoda że tak mało Charlie'go ale myślę że się to zmieni^^!Leoś z tą księżniczką *.*, a ta "fanka"jak przezwała Ninę ;__;.
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta z niecierpliwością!!!
Pozdro I weny życzę~alice ;*
Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com
Jezu jakie emocje ♡!Mega słodki ten rozdział *-*.Szkoda że tak mało Charlie'go ale myślę że się to zmieni^^!Leoś z tą księżniczką *.*, a ta "fanka"jak przezwała Ninę ;__;.
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta z niecierpliwością!!!
Pozdro I weny życzę~alice ;*
Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com