~Nina,następny dzień.
Wczoraj,gdy Leondre wyszedł,w sali pojawiła się Natalia. Gdy ją zobaczyłam,od razu przypomniałam sobie o Julce. Nie mam dla niej autografu,nie wie co się ze mną dzieje. Spojrzałam na telefon. 8 nieodebranych połączeń od przyjaciółki. Postanowiłam,że zadzwonię do niej,jak lepiej się poczuje. Napisałam tych krótkiego sms'a,że wszystko okej. Leo był chwilkę. Chciałabym,żeby był zawsze. Ale jestem tylko jego fanką. Przyszedł na chwilę i poszedł. Pewnie zobaczę go dopiero na koncercie,który będzie nie wiadomo kiedy i gdzie. Eh,mógłby mieć każdą. Wstałam i poszłam do łazienki.
~Julka
Wczoraj Nina nie odezwała się ani słowem. Pewnie jest zajęta,pomyślałam. Koncert i w ogóle. Ale to do niej nie podobne. Zawsze pisała co u niej,jak wrażenia. Zawsze. Zdenerwowałam się. Po chwili przyszedł sms:
"Od:Nina
Wszystko okej. :) "
Odetchnęłam z ulgą i poszłam na śniadanie.
~Natalia
Byłam przerażona. Nina zasłabła. Nadal odbijał się w mojej głowie dźwięk karetki. Charlie cały czas mnie przytulał. Taki kochany. Ale pewnie każdą fankę,która płacze tak przytula.Zobaczę go pewnie na kolejnym koncercie.Wiem,że mnie nie zapamiętał,w końcu ma kilkadziesiąt tysięcy fanek. Jakim cudem zapamiętałby akurat mnie?
~Kilka dni później,Nina
Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Nareszcie. Od tamtego czasu,chłopcy z BAM nie pojawili się ani razu. Pewnie zapomnieli,heh. Wstałam i ubrałam się.
Po chwili zadzwoniła mama
-Będę po ciebie za pół godziny,kochanie
-Okej,będę gotowa.
-Mamy gości,ale to niespodzianka. - powiedziała szybko i się rozłączyła.
Ciekawe kto przyjechał,pomyślałam. Na pewno jakaś koleżanka mamy,często u nas bywają.
~Mama Niny
Siedziałam spokojnie w domu,aż nagle zadzwonił telefon:Victoria
-Hej kochana,jak się masz? - zapytała
-Dobrze,zaraz jadę po Ninę
-Macie dzisiaj czas? Chcieliśmy wpaść
-Tak,pewnie. Zapraszam.
-To do zobaczenia.
Uśmiechnęłam się,bo wiedziałam,że przyjedzie z Leo. Z tego co pamiętam,jest to idol Niny. Będzie zachwycona. Zadzwoniłam do niej,wzięłam kluczyki i po nią pojechałam.
~Nina
Zauważyłam,że mama podjechała. Wzięłam torbę i poszłam po wypis. Chwilę potem siedziałam już w samochodzie.
-Co to za niespodzianka? - spytałam mamy.
-Zobaczysz w domu. - tajemniczo się uśmiechnęła.
~Leondre
Siedziałem spokojnie w pokoju,kiedy wparowała do niego mama:
-Leondre,szykuj się. Zaraz jedziemy
-Gdzie? - dopytywałem
-Do mojej koleżanki. Ma córkę w twoim wieku. - uśmiechnęła się
-Jak ma na imię?
-Nie pamiętam,ale wszystkiego dowiesz się na miejscu.
Ubrałem się i zszedłem na dół do mamy. Zjedliśmy obiad i pojechaliśmy.
~Nina
Weszłam do domu i pobiegłam do swojego pokoju. Po drodze przywitałam się z Natalią:
-Jak się czujesz? - spytała. Bardzo się o ciebie martwiłam.
-Już lepiej,dziękuję. - przytuliłam ją i wyszłam.
Zastanawiała mnie na tajemnicza niespodzianka. Stwierdziłam,że zadzwonię do Julki:
-Hej Julka
- cześć Nina.. Co jest? Wiem,że coś jest nie tak. Nie odzywałaś się od dnia koncertu. Powiedz mi do cholery co się dzieje! - krzyknęła
-No więc tak. Pojechaliśmy na koncert. Zaczęło się M&G. Nagle poczułam,że mdleję. Leo złapał mnie w ostatnim momencie. Zadzwonili po karetkę i moją mamę. Przewieźli mnie do szpitala,zrobili wszystkie badania i dzisiaj wyszłam.
-Jak mogłaś mi nic nie powiedzieć? - była zdenerwowana i smutna
-Nie czułam się najlepiej przez ostatnie dni. Przepraszam.
-Nie przepraszaj,jest ok. Ale nigdy więcej tak nie rób. Wiesz jak ja się o ciebie martwiłam?
-Wiem,naprawdę przepraszam. Muszę kończyć,bo mama ma jakąs niespodziankę,Odezwę się potem,buzi - pożegnałam się,bo usłyszałam dźwięk podjeżdżającego samochodu i zeszłam na dół. W drzwiach zobaczyłam...LEO?
~Leo
Podjechaliśmy pod jakiś dom. Weszliśmy. Po schodach zeszła jakaś dziewczyna. Chwila,chwila. Czy to jest Nina? Ta Nina,która zemdlała na M&G? Nie,to niemożliwe. Po chwili podeszła do mnie mama dziewczyny:
-To jest Nina - wskazała na schody
-Cześć - odparłem zmieszany.
-My się już chyba znamy - powiedziała cicho dziewczyna.
-Dobra Nina,weź Leo na górę.
Poszłem za dziewczyną po schodach.
~Nina
-Emm,no to ten.. Witaj w moich skromnych progach - uśmiechnęłam się do chłopaka. Nie zauważyłam,że mam na ścianie pełno plakatów Bars&Melody.
-Bambino? - spytał
-Tak,od dwóch lat.- odparłam dumnie, -Skąd wiesz?
-No wiesz,masz na ścianie pełno plakatów i moich zdjęć - zaśmiał się a ja cała czerwona usiadłam na łóżku.
-Heej,nie wstydź się. Nie jestem aż taki straszny
-Bardzo śmieszne
-To czemu się nie śmiejesz? - zapytał
-Bo mam wrażenie,że to sen,z którego zaraz się obudzę. Zawsze marzyłam,żeby chociaż cię zobaczyć,a tu proszę. Siedzisz w moim domu,w moim pokoju,na moim łóżku. To musi być sen - zaczęłam się śmiać.
-Wiedziałaś o tym,że nasze mamy się znają?
-Nie,nie podejrzewałabym jej nawet o to - zaśmialiśmy się.
Po chwili zawołała nas mama na obiad,więc zeszliśmy.
-A ty co taka wesoła,he? - zapytała mama
-No wiesz. Nigdy nie podejrzewałabym cię,że przyjaźnisz się z mamą mojego idola - spojrzałam na Leo i zaczęliśmy się śmiać. Chwilę potem odezwała się pani Victoria:
-Musimy już jechać,będziemy wpadać częściej - mrugnęła do mnie. - A tak w ogóle,chciałam wam powiedzieć (spojrzała na mnie i Leo) , że będziecie chodzić do tej samej szkoły. - uśmiechnęła się i wyszli.
-Jesteś najlepszą mamą na świecie! - zwróciłam się do mamy.
-Dobra,dobra. Leć już spać-powiedziała.
Weszłam do pokoju Natalii. Spała już. Przegapiła całe zajście moje i Leo. Eh,no trudno.Poszłam pod prysznic,po chwili wyszłam w piżamie:
Położyłam się i nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam.
_________________________________________________________________________________Hey wszystkim! Dziękuję za tyle wyświetleń! Zapraszam na aska:))
ASK KLIKNIJ
Następny rozdział pojawi się za kilka dni:)) Komentujesz=motywujesz!
pozdrawiam <3 Zuzaa:)


Kiedy następny ?
OdpowiedzUsuńJutro albo pojutrze:)
UsuńKiedy następny ?
OdpowiedzUsuńNo ej!!!!Jeny no!Bosze rozdział jest naprawdę mega świetny *-*.Leoś u Niny w domu a Natka wszystko przegapiła xD.Czekam na nexta,kochanie^^
OdpowiedzUsuńPozdro I weny życzę~alice ;*
Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com
No ej!!!!Jeny no!Bosze rozdział jest naprawdę mega świetny *-*.Leoś u Niny w domu a Natka wszystko przegapiła xD.Czekam na nexta,kochanie^^
OdpowiedzUsuńPozdro I weny życzę~alice ;*
Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com
33 year old Accountant III Alia Goodoune, hailing from Sainte-Genevieve enjoys watching movies like My Father the Hero and Mountaineering. Took a trip to Historic Town of Grand-Bassam and drives a Ferrari Dino 206SP. anonimowy
OdpowiedzUsuń