Tak. Nadszedł ten upragniony dzień,na który każdy uczeń czeka z niecierpliwością. Koniec Roku Szkolnego. Czy może być coś piękniejszego od zakończenia szkoły? Jak zawsze wstałam z łóżka,wykonałam poranne czynności,zeszłam na dół. Czekała tam na mnie uszykowana już mama. Pracuje w szkole,jest nauczycielką matematyki. Zawsze jak miałam problem z tym przedmiotem szłam do rodzicielki,a ona mi pomogła. Taty nie ma z nami już od bardzo dawna. Zostawił nas jak miałam 10 lat. Natalia miała wtedy 12. Stwierdziłam,że zostanę z mamą,a siostra z tatą.Z Natką widzimy się codziennie w szkole. Chodzimy do tego samego liceum (poszłam o rok wczesniej do szkoły). Cieszę się z tego,mamy dobry kontakt. Z tatą mam gorszy,ale czego spodziewać się po porzuconym dziecku? Nie chce go znać po tym co nam zrobił,ale to w końcu mój ojciec.
Weszłam uradowana do budynku. Julki jeszcze nie było,więc udałam się na hol,na którym miał odbyć się apel kończący ten rok szkolny. Po kilku minutach pojawiła się przyjaciółka. Przytuliłyśmy się i w ciszy czekałyśmy. Zauważyłam że z Julką coś nie tak,więc zmartwiona zapytałam:
- Ej,wszystko ok?
- Tak,tylko wiesz.. Niedługo jest koncert Bars&Melody,na który miałyśmy jechać,pamiętasz?
- No pewnie,że pamiętam!-odpowiedziałam entuzjastycznie
-Tylko,że ja... ja.. nie mogę jechać! - rozpłakała się i wtuliła we mnie.
-Jak to,czemu? - mój entuzjazm opadł..
- Pamiętasz,jak opowiadałam ci o tym,że moja babcia jest chora? Moi rodzice chcą polecieć do Polski,żeby trochę z nią pobyć. Wszystko by było fajnie,kocham moją babcie. Ale tak bardzo chciałam jechać na ten koncert..
-Spokojnie Julia,będzie jeszcze wiele koncertów,a nie wiesz jak długo twoja babcia będzie żyła. - w tym momencie popłynęła mi łza po policzku. Znałam jej babcie,to bardzo kochana osoba.
- Ale ja chce żebyś ty,bez względu na mnie,pojechała. Kocham cię jak siostrę,twoje szczęście jest dla mnie najważniejsze -lekko się uśmiechnęła.
- Jejciu,jesteś taka kochana. - przytuliłam ją. - Wezmę dla ciebie autograf,obiecuje. A co zrobimy z twoim biletem?
- A może Natka by chciała jechać?
- Natala nie jest Bambino,ale może jak wezmę ją na koncert,to się to zmieni,hahahha - zaśmiałam się. Julka też się uśmiechnęła.
-Dobra,cicho bo dyrka przyszła - powiedziała cicho.
~ 5 godzin później,Nina
Po zakończeniu apelu,udałam się z Julką na dziedziniec i czekałyśmy na moją mamę. Przyjaciółka mała dzisiaj u mnie nocować,więc do domu pojechałyśmy razem. Weszłyśmy do domu,poszłyśmy na górę i włączyłyśmy płytę BAM. Nagle mama krzyknęła z dołu:
-Nina! Chodź na dół,Natalia przyjechała!
-Poczekaj chwilę mis,zaraz przyjdę tu z Natką. - powiedziałam i uśmiechnięta zbiegłam po schodach na dół. Czekała tam moja siostra z moim jakże cudownym tatusiem. Przywitałam się z nim,wzięłam Natkę za rękę i wbiegłam na górę.
-Wróciłam! - krzyknęłam do przyjaciółki i rzuciłam się na łóżko,obok niej. Przeglądała Twittera,więc nie chciałam jej przeszkadzać.
~Julka
Nina poszła na dół. Postanowiłam przejrzeć Twittera i Instagrama. Weszłam w profil Bars&Melody i przeglądałam co nowego. Jejku,Charlie jest taki przystojny. Nagle usłyszałam głos Niny,że wróciła. Położyła się obok mnie.
- Gdzie Natalia? - zapytałam
-Poszła się wypakować,zostaje u nas dwa tygodnie. - powiedziała zamyślona
- To fajnie,nie cieszysz się? - zapytałam zmartwiona.
- Cieszę się,nawet bardzo. Ale myślę nad tym czy będzie chciała jechać ze mną na koncert. Ona ich nawet nie zna. Wiesz co,zaraz wracam. Pójdę jej powiedzieć o tym bilecie,a ty leć się wykąpać,bo późno już.
- No okej,to ja idę.
~Nina
Poszłam do Natalii,leżała na łóżku i przeglądała internet.
- O hej młoda- usłyszałam jej głos.
- No hej stara- zaśmiałyśmy się.
- Co cię tu sprowadza?
- Bo mam do ciebie takie pytanie.. Nie pojechałabyś ze mną na koncert BAM? Jest w te sobotę. Julka leci do Polski,do babci i pomyślałyśmy,że może byś chciała?
- No pewnie,że tak! Wiesz,ostatnio przeglądałam You Tube i natknęłam się własnie na nich, nieźli są. Chyba jednak zostanę Bambino - uśmiechnęła się
- Jezu,nawet nie wiesz jak się ciesze! - przytuliłam ją i poszłam do swojego pokoju. Czekała tam już Julka w piżamie :
Postanowiłam też się wykąpać. Po chwili wyszłam w piżamie z łazienki:
Julka już spała,nie chciałam jej budzić. Położyłam się obok i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
_____________________________________________________________________________
Szczerze mówiąc nigdy nie prowadziłam bloga. Ten jest takim pierwszym z opowiadaniami. Piszcie swoje uwagi dotyczące prologu. Nie jest on może jakiś profesjonalny,ale staram się,żeby był. Dziękuję Alice za to,że namówiła mnie na bloga,Oli za to,że ciągle mnie pogania i Julce za to,że poprostu jest. Komentujcie,bo to bardzo motywuje!
~ Wasza Zuza <3


Zuza...prolog jest niesamowity i ciekawy *-*.Większość opowiadań które czytam,zaczynało się nudno "_".Lecz u cb jest przeciwnie^^.
OdpowiedzUsuńCzekam na pierwszy rozdział z niecierpliwością!!!
Pozdro I weny życzę~alice ;*
Zapraszam do Sb Www.jdabrowsky-love-story.blogspot.com
Jejku,nawet nie wiesz jak się cieszę! Dajesz mi taką motywacje💖 Rozdział 1 pojawi się jakoś na dniach :**
UsuńProlog.? Super! Czekam na rozdział 2, bo pierwszy już przeczytała Hah :P
OdpowiedzUsuńDziękuje💖
Usuń